9 grudzień 2019

Oficjalne oświadczenie twórców i producentów filmu PAN T.

W odpowiedzi na ostatnie przekazy medialne dotyczące filmu „Pan T.”, w tym artykuł Panów: Kamila Tureckiego i Janusza Schwertnera, opublikowany w serwisie Onet pod tytułem „Bitwa o Pana T.(yrmanda)”, twórcy i producent filmu pragną poinformować, że „Pan T.” został poddany szczegółowemu badaniu i analizie prawnej przez wybitnych specjalistów z zakresu prawa autorskiego i ochrony dóbr osobistych – profesor dr hab. Elżbietę Traple, profesora dr hab. Ryszarda Markiewicza, dr Tomasza Targosza i dr Michała Wyrwińskiego.
Koronawirus
łódzkie
221
zobacz mapę / szczegóły
REKLAMA
Z ekspertyz przeprowadzonych przez niezależne, czołowe autorytety wynika, że:
  • Film nie zawiera elementów twórczych pochodzących z „Dziennika 1954” L. Tyrmanda i nie może być uznany za jego adaptację. Stanowi on bowiem integralne dzieło autorskie z wymyślonymi postaciami, dialogami, intrygą obyczajową i kryminalną. 
  • Film nie narusza praw autorskich, majątkowych i osobistych do twórczości L. Tyrmanda. Podobnie jak jego rozpowszechnienie nie narusza prawa osobistego bliskich L. Tyrmanda do kultu pamięci o nim.
  • Nie istnieją żadne przesłanki prawne wymuszające konieczność zawarcia jakiejkolwiek umowy, w tym umowy licencyjnej, między twórcami filmu a spadkobiercami spuścizny L. Tyrmanda. W świetle prawa bowiem umowa taka byłaby bezprzedmiotowa.
Przedstawiona diagnoza ekspercka pozostaje w zgodzie z zamysłem artystycznym i intencjami twórców „Pana T.”, którzy w centrum fikcyjnych wydarzeń fabuły umieścili „pisarza-everymana”, którego losy i charakter stanowią kompilację i zbiór najbardziej pożądanych cech zbuntowanego bohatera minionej epoki.

Tworząc tytułową postać, autorzy filmu „Pan T.” nie inspirowali się losami jednostki, lecz biografiami kilkunastu barwnych osób z lat 50. minionego wieku. Nie postawiono ciężkości i akcentu na wierność którejkolwiek z nich. Z żadną z nich bohater nie jest też tożsamy. Informacja ta znalazła się zresztą na planszy wprowadzającej emitowanej na początku filmu.

W świetle przytoczonej argumentacji prawnej i artystycznej, niezmiernie dziwią nas i bolą wszelkie oskarżenia wysuwane wobec autorów scenariusza „Pana T.”. Szczególnie, że ich intensyfikacja przypada na okres poprzedzający szeroką dystrybucję filmu. Który – przypomnijmy – swoją festiwalową drogę rozpoczął już we wrześniu bieżącego roku i od tego czasu stał się laureatem licznych prestiżowych nagród krajowej kinematografii.
Walcząc o dobre imię „Pana T.” jesteśmy zobligowani, by wyjść naprzeciw wszelkim nieuzasadnionym prawnie wypowiedziom spadkobierców L. Tyrmanda oraz krzywdzącym, merytorycznie niepełnym i przekłamanym materiałom prasowym niektórych dziennikarzy. Jednocześnie nie zamykamy się na dialog, wierząc głęboko, że w sporze o „Pana T.” wygra to, co najważniejsze – czyli prawda i czysta, niczym nie skażona sztuka.

Z poważaniem,

Twórcy i producenci filmu "Pan T."
PRZECZYTAJ JESZCZE
Koronawirus
łódzkie
221
zobacz mapę / szczegóły
REKLAMA

Kalendarz Wydarzeń / Koncertów / Imprez w Łodzi

kiedy
2020-06-13 16:00
miejsce
Filharmonia Łódzka, Łódź,...
wstęp biletowany
kiedy
2020-06-13 19:30
miejsce
Filharmonia Łódzka, Łódź,...
wstęp biletowany
kiedy
2020-06-27 20:00
miejsce
Scena Monopolis, Łódź, Wydawnicza 4
wstęp biletowany
kiedy
2020-09-26 20:00
miejsce
Scena Monopolis, Łódź, Wydawnicza 4
wstęp biletowany