Widzew wygrał ze Starem Starachowice 6:0
Starachowice liczą około 40 tysięcy mieszkańców, a na co dzień można tam oglądać mecze III ligi. Przyjazd Widzewa, występującego w ekstraklasie i zaliczanego do 18 najlepszych zespołów w kraju, mógł być dla lokalnej społeczności szczególną atrakcją. Jednocześnie podano, że drużyna nie przyjechała do Starachowic, by uczestniczyć w obchodach stulecia Staru.
Przed meczem Widzew dzieliły od rywala trzy poziomy rozgrywkowe. Trener Widzewa, Mateusz Stolarski, wystawił więc rezerwowych oraz zawodników, którzy potrzebowali minut, by wrócić do rytmu po kontuzjach lub przekonać do siebie sztab szkoleniowy.
Widzew od początku kontrolował grę i szybko objął prowadzenie. Fran Alvarez zdobył bramki w 6. i 9. minucie, a w 22. minucie wynik podwyższył Sebastian Bergier. Minutę później trafił Stipe Biuk, który wkrótce miał kolejną okazję, ale tym razem bramkarz Staru obronił jego próbę.
Mecz był też szansą na przełamanie dla Bergiera. Napastnik, który wcześniej regularnie zdobywał bramki, miał za sobą słabsze tygodnie, a w Starachowicach ponownie wpisał się na listę strzelców. W 52. minucie Darian Males wykorzystał rzut karny, a Bergier ustalił wynik spotkania na 6:0 w 61. minucie. Po przerwie Widzew nie zdobywał już bramek tak często jak w pierwszej połowie.
Star Starachowice – Widzew Łódź 0:6 (0:4). Bramki dla Widzewa: Fran Alvarez (6. i 9. minuta), Sebastian Bergier (22. i 61.), Stipe Biuk (23.) oraz Darian Males (52., rzut karny).
Widzew rozpoczął w składzie: Drągowski (Ilić od 46. minuty) – Gazibegović (Kopko od 62.), Żyro (Skrobała od 62.), Visus, Garcia (Cheng od 46.) – Kornvig, Papanikolaou (Selahi od 46.), Alvarez (Wiśnik od 62.) – Males (Busz od 62.), Biuk (Klukowski od 46.) – Bergier (Czerwiński od 62.).
11 października Widzew zagra w lidze na wyjeździe z Piastem Gliwice.
Źródło: Urząd Miasta Łodzi









