2 grudzień 2020

11 oddziałów intensywnej opieki odmówiło przyjęcia pacjenta z powodu braku miejsc

fot. PAP
11 szpitali z woj. śląskiego odmówiło przyjęcia ciężko chorego 72-latka z Tarnowskich Gór na oddział intensywnej terapii, tłumacząc to brakiem miejsc. Mężczyzna zmarł w miejscowym szpitalu. Badania wykluczyły zakażenie koronawirusem.
REKLAMA

Prezes tarnogórskiego szpitala uważa, że to skutek zbytniego skupienia się na walce z koronawirusem i radykalnego zmniejszenia miejsc dla pacjentów, którzy nie są zakażeni SARS-CoV-2, zwłaszcza tych wymagających intensywnej opieki medycznej.

Chodzi o ojca radnej powiatu tarnogórskiego Moniki Oleś. O śmierci taty poinformowała ona podczas ostatniego, odbywającego się zdalnie posiedzenia rady, kiedy był poruszany temat zwiększenia liczby łóżek covidowych w miejscowym szpitalu.

"Tak słyszymy, że te łóżka raz są, raz ich nie ma, raz wystarcza, w sumie wszystko tak w miarę opanowane. A ja bym chciała zapytać, mam konkretną sprawę" – powiedziała Oleś i opowiedziała o śmierci swojego ojca, który zmarł 31 października.

Zacytowała szpitalny dokument, według którego podjęto – bezskuteczną z uwagi na brak miejsc – próbę przekazania jej ojca na oddziały intensywnej terapii w innym szpitalu w Tarnowskich Górach, a także w Bytomiu, Katowicach-Ochojcu, Katowicach-Ligocie, Zawierciu, Częstochowie, Raciborzu, Piekarach Śląskich, Tychach, Gliwicach i w Dąbrowie Górniczej.

"Czy to jest taka normalna sytuacja, czy mój tata miał po prostu pecha? Czy to jest normalne, że nie ma miejsc i że ludzie, czekając, umierają?" – pytała Oleś.

Prezes tarnogórskiego szpitala dr Leszek Jagodziński, składając radnej wyrazy współczucia, wyraził opinię, że z powodu pandemii obecna sytuacja, zwłaszcza pod względem liczby miejsc dla najciężej chorych jest dramatyczna. Jak mówił, wynika to z obecnego hybrydowego modelu leczenia, w którym w każdym szpitalu organizowane są miejsca dla chorych na COVID-19, kosztem działania innych oddziałów. W jego opinii lepszym rozwiązaniem byłoby wydzielenie szpitali, w których leczeni byliby pacjenci, którzy nie są zakażeni koronawirusem.

Jak mówił Jagodziński, zbyt mała liczba miejsc intensywnej opieki medycznej i przyjmowanie na nie pacjentów szczególnie w trybie dyżurowym zawsze była bolączką polskiej służby zdrowia.

"Niestety, epidemia nasiliła to zdecydowanie, dlatego że część oddziałów, część szpitali, w całości została przekształcona w szpitale covidowe. Według mojej wiedzy tylko w woj. śląskim wypadło 4,5 tys. łóżek przekształconych w covidowe" – powiedział prezes. Skutek jest taki – opisywał – że szukając łóżek dla poważnie chorych pacjentów, często trzeba sięgać po miejsca w innych województwach, np. pacjent z podczęstochowskiej Blachowni trafił do Lublina.

Jego zdaniem w walce z koronawirusem zbytnio skoncentrowano się na jednej tylko chorobie, należy odblokowywać oddziały dla pacjentów, którzy nie mają COVID-19.

"Pacjenci, którzy w tej chwili trafiają na internę, na chirurgię czy na laryngologię, to są pacjenci skrajnie zaniedbani, którzy przechodzili z tymi chorobami wiele tygodni, często niestety docierając za późno, nie ze swojej winy, z powodu tego, że odbijali się od zamkniętych oddziałów" – alarmuje dr Jagodziński.

Jak mówiła portalowi tarnogorski.info radna Oleś, jej ojciec od pewnego czasu chorował, ale nie miał koronawirusa. Kiedy 27 października jego stan się pogorszył, miał problemy z oddychaniem, pogotowie najpierw odmówiło przyjazdu.

"Po konsultacji z zaprzyjaźnioną lekarką zadzwoniłam jeszcze raz, pogotowie przyjechało i ratownicy zapytali tatę, czy chce jeździć po całej Polsce i szukać miejsc. Odmówił" – opowiedziała.

Kilka dni później mężczyzna znów źle się poczuł, tym razem pogotowie przyjechało za pierwszym razem i zabrało go do szpitala pw. św. Kamila w Tarnowskich Górach w stanie skrajnej niewydolności oddechowej. Ponowne badania wykluczyły zakażenie koronawirusem. Mimo tleno- i farmakoterapii stan chorego pogarszał się. Jak podaje szpital, próba przekazania chorego do oddziału intensywnej terapii w 11 innych placówkach nie przyniosła efektu ze względu na brak miejsc. Reanimacja pacjenta po nagłym zatrzymaniu krążenia nie przyniosła skutku.(PAP)

Autor: Krzysztof Konopka

PRZECZYTAJ JESZCZE
Materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez [nazwa administratora portalu] na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Kalendarz Wydarzeń / Koncertów / Imprez w Łodzi

kiedy
2021-03-20 17:00
miejsce
Filharmonia Łódzka, Łódź,...
wstęp biletowany
kiedy
2021-04-11 17:00
miejsce
Filharmonia Łódzka, Łódź,...
wstęp biletowany
kiedy
2021-05-09 16:00
miejsce
Filharmonia Łódzka, Łódź,...
wstęp biletowany
kiedy
2021-06-05 19:00
miejsce
Teatr Muzyczny, Łódź, ul. Północna...
wstęp biletowany